Polak o cywilizacji europejskiej. Zinterpretuj wiersz C. K. Norwida dla scharakteryzowania podanego zagadnienia.
CYPRIAN KAMIL NORWID PIEŚŃ OD ZIEMI NASZEJ
Et aux horions, l'on verra qui a meilleur droit1
Jeanne d'Arc
I
Tam, gdzie ostatnia świeci szubienica,
Tam jest mój środek dziś -- tam ma stolica,
Tam jest mój gród.
Od wschodu: mądrość-kłamstwa i ciemnota,
Karności harap lub samotrzask z złota,
Trąd, jad i brud.
Na zachód: kłamstwo-wiedzy i błyskotność,
Formalizm prawdy -- wnętrzna bez-istotność,
A pycha pych!
Na północ: Zachód z Wschodem w zespoleniu,
A na południe: nadzieja w zwątpieniu
O złości złych!
II
Więc -- mamże oczy zakryć i paść twarzą,
Wołając: "Kopyt niech mię grady zmażą,
Jak pierwo-traw!"
Lub -- mamże barki wyrzucać do góry
Za lada gwiazdką ze złotymi pióry --
Za sny nieść jaw?
Więc mamże nie czuć, jaką na wulkanie
Stałem się wyspą, gdzie łez winobranie
I czarnej krwi!...
Lub znać, co ogień z łona mi wypali?
Gdzie spełznie? – odkąd nie postąpi dalej? --
I -- zmarszczyć brwi...
III
Gdy ducha z mózgu nie wywikłasz tkanin
Wtedy cię czekam -- ja, głupi Słowianin,
Zachodzie -- ty!...
A tobie, Wschodzie, znaczę dzień-widzenia,
Gdy już jednego nie będzie sumienia
W ogromni twej.
Południe! -- klaśniesz mi, bo klaszczesz mocy;
A ciebie minę, o głucha Północy,
I wstanę sam.
Braterstwo ludom dam, gdy łzę osuszę,
Bo wiem, co własność ma -- co ścierpieć muszę --
Bo już się znam.
1 - "I dopiero w bezpośredniej walce zobaczymy, kto z nas ma lepsze prawo"
Polskie XIX – wieczne zmagania z zaborcami, próby wybicia się na niepodległość to w kulturze czasy romantyzmu. Wizja Europy, cywilizacji starego kontynentu i uciśnionej Polski została wielokrotnie przedstawiona w poezji twórców tej epoki. Uważany za poetę romantycznego, choć zdaniem znawców jego twórczość daleko wykracza poza ramy jednej epoki, Cyprian Kamil Norwid przedstawia w swoim wierszu „Pieśń od ziemi naszej” sytuację Polski w Europie. Podmiot liryczny wiersza to typowy romantyk – jest Polakiem, patriotą (nazywa się również Słowianinem, to także bardzo romantyczne), jego sposób widzenia świata i Polski w Europie jest bardzo charakterystyczny.
Wiersz podzielony jest na trzy równe części. W każdej z nich pierwszoosobowe „ja” liryczne wskazuje na co innego. Pierwsza część to opis Polski i otaczających ją z czterech stron sąsiadów. Podmiot liryczny utożsamia się z Polską (pisząc: „tam jest mój gród”), swoją ojczyznę opisuje jako miejsce gdzie „ostatnia świeci szubienica”, zwracając uwagę na fakt uciśnienia kraju, który przez zaborców stał się „piekłem na ziemi”. Ja liryczne traktuje Polskę jako centrum Europy i jej najważniejszy element. To z punktu widzenia Polski i Polaka obserwuje całą Europę. Ojczyzna podmiotu lirycznego otoczona jest z czterech stron wrogimi sąsiadami.
Wschodni sąsiad zostaje przedstawiony najgorzej – jako „trąd, jad, brud” oraz drastycznie „mądrość – kłamstwa” i „ciemnota”. „Ja” liryczne zwraca uwagę na zacofanie, zakłamanie i nienawiść w stosunku do Polski ze strony jednego z zaborcy – Rosji.
Wcale nie lepiej przedstawiony jest Zachód – jako wyjątkowy, pyszny i zadufany w sobie (użyto tu potęgującego tę cechę wyrażenia „pycha pych”). Zachodni sąsiedzi zostają także oskarżeni o zakłamanie („kłamstwo – wiedzy”) – mimo, że zdają sobie sprawę z trudnego położenia Polski, nie reagują, dają nawet ciche przyzwolenie na taki stan rzeczy.
Północ to – zdaniem podmiotu lirycznego – skrzyżowanie cywilizacji Wschodu i Zachodu, ich synteza. Ludy za południową granicą Polski znajdują się w podobnym położeniu co Polska (tu podmiot liryczny również użył oksymoronu „nadzieja w zwątpieniu” – jakby podkreślając skomplikowaną sytuację Południa).
Po opisaniu trudnego położenia Polski i jej sytuacji w Europie podmiot liryczny – już w drugiej części wiersza – zastanawia się co ma w takiej sytuacji zrobić. Każda zwrotka to jedno pytanie retoryczne, wątpliwość zadawana samemu sobie. Podmiotem lirycznym miotają niepewności – poddać się, a może walczyć, bezczynnie przyglądać się końcowi ojczyzny czy stawić opór. „Ja” liryczne zwraca uwagę – jak przystało na romantycznego bohatera – przede wszystkim na siebie (nazywa się samotną wyspą na wulkanie), ma także skłonność do przesady (używając hiperboli „łez winobranie”) Oczywiście jako jednostka romantyczna wybiera heroiczną walkę, gotów jest podjąć się przewodzenia innym – o swoich wspaniałych planach mówi w trzeciej części wiersza. Tu „ja” liryczne pokazuje swą siłę, odwagę, heroizm, niesamowite zdolności, wreszcie daje nadzieję innym (także bratnim narodom), których chce poprowadzić w dzielnych bojach. Ostatnia część wiersza to zatem wezwanie do walki, ma nastój bojowy. „Ja” liryczne jest jednostką niezwykłą – zdolną ujarzmić innych. Do swych wrogów zwraca się bezpośrednio, poprzez wykrzyknienia („Zachodzie – ty!”), co jeszcze bardziej podkreśla jego siłę. Bohaterem trzeciej części wiersza jest zatem sam podmiot liryczny, który – jak mówi – sam wstanie, porwie do boju Południe (bo słabszy przyklaśnie mocy). W słowach tych widoczny jest także romantyczny motyw cierpienia za innych.
Wiersz to nie tylko wezwanie do walki i pokazanie swej potęgi i nadprzyrodzonej niemal siły zdolnej do zmiany biegu historii, ale jest on także wyraźnym oskarżeniem cywilizacji europejskiej. Europa jest krytykowana za wrogość wobec Polski lub obojętność na jej sprawy. Polska – zdaniem podmiotu lirycznego – nie zasłużyła na taki los, Polska jest częścią tej Europy, a mimo to pozostaje pominięta, odrzucona i zapomniana.
Podmiot liryczny można utożsamiać z autorem wiersza. Norwid jest przecież Polakiem, patriotą, większą część życia spędził na emigracji (ojczyzna, „mój gród”, jest przecież romantyczne – tam, gdzie serce.
Język wiersza jest bardzo poetycki, podniosły, występują liczne wykrzyknienia, zwrotu retoryczne. Zastosowano również rymy męskie.
Wiersz poprzedzony jest mottem Joanny d’Arc, postaci historycznej epoki średniowiecza, „I dopiero w bezpośredniej walce zobaczymy, kto z nas ma lepsze prawo”. Norwid, załączając tę myśl, nie tylko pokazał podobieństwo swej sytuacji i położenie Joanny d’Arc (heroiczna walka o prawdę), ale raz jeszcze utwierdził się w swych poglądach i słuszności swojego postępowania. Jak czas pokazał – miał rację.