Analizując i interpretując fragment powieści Sienkiewicza i wiersz Gałczyńskiego, zwróć uwagę na wykreowane sytuacje i sposoby spisywania testamentów.
FRAGMENT 1
H. SIENKIEWICZ POTOP
Po pogrzebie otwarto testament nieboszczyka, z którego pokazało się, iż stary pułkownik
dziedziczką całej fortuny, z wyjątkiem wsi Lubicza, uczynił wnuczkę swą Aleksandrę
Billewiczównę, łowczankę upicką, opiekę zaś nad nią, dopóki by za mąż nie poszła, powierzył całej szlachcie laudańskiej. "...Którzy, jako mnie życzliwymi byli (głosił testament) i miłością za miłość płacili, niechże i sierocie tak będą, a w tych czasiech zepsucia i przewrotności, gdy przed swawolą i złością ludzką nikt bezpieczen ani próżen bojaźni być nie może — niechaj sieroty przez pamięć moją od przygody strzegą.
Baczyć także mają, aby fortuny w bezpieczności zażywała, z wyjątkiem wsi Lubicza, którą panu Kmicicowi, młodemu chorążemu orszańskiemu, dawam, darowuję i zapisuję, aby w tym
przeszkody jakiej nie miał. Kto by zaś się tej przychylności mojej dla W-nego Andrzeja Kmicica dziwował albo w tym krzywdę wnuczki mojej urodzonej Aleksandry upatrywał, wiedzieć ma i powinien, iżem od ojca urodzonego Jędrzeja Kmicica jeszcze z młodych lat, aż do dnia śmierci, przyjaźni i zgoła braterskiego afektu doznawał. Z którym wojny odprawowałem i życie mi po wielekroć ratował, a gdy złość i invidia1 panów Sicińskich wydrzeć mi fortunę chciały — i do niej mi dopomógł. Tedy ja, Herakliusz Billewicz, podkomorzy upicki, a razem grzesznik niegodny, przed srogim sądem Bożym dziś stojący, przed czterema laty (żyw jeszcze i nogami po nizinie ziemskiej chodząc) do pana Kmicica ojca, miecznika orszańskiego, się udałem, aby wdzięczność i przyjaźń stateczną ślubować. Tamże za wspólną zgodą postanowiliśmy obyczajem dawnym szlacheckim i chrześcijańskim, że dzieci nasze, a mianowicie syn jego Andrzej z wnuczką moją Aleksandrą, łowczanką, stadło uczynić mają, aby z nich potomstwo na chwałę bożą i pożytek Rzeczypospolitej wyrosło. Czego sobie najmocniej życzę i wnuczkę moją do posłuszeństwa tu wypisanej woli obowiązuję, chybaby pan chorąży orszański (czego Bóg nie daj) szpetnymi uczynkami sławę swą splamił i bezecnym był ogłoszony. A jeśliby substancję swą rodzinną utracił, co przy tamtej ścianie wedle Orszy łacnie zdarzyć się może, tedy go ma pod błogosławieństwem za
męża mieć, choćby też i od Lubicza odpadł, nic na to nie zważać. Wszelako, jeśliby za szczególną łaską Boga wnuczka moja chciała na chwałę Jego panieństwo swe ofiarować i zakonny habit przywdziać, tedy wolno jej to uczynić, albowiem chwała boża przed ludzką iść powinna..."
1zazdrość
FRAGMENT II
K. I. GAŁCZYŃSKI NOCNY TESTAMENT
Ja Konstanty, syn Konstantego,
zwany w Hiszpanii mistrzem Idelfonsem,
będąc niespełna rozumu,
piszę testament przy świecach.
Ćmy się, zaznaczam, kręcą przy lichtarzach
i drżą, i ręka mi drży;
a więc majstrowi, co lichtarze stwarzał,
zapisuję czerwcowe ćmy.
Jeśli kiedyś go rozwlecze chandra,
w wieczór będzie wśród tych ulic stąpał,
ćmy się zaczną kręcić po werandach,
gasnąć kule niebieskie na klombach,
ćmy zobaczy, twarze w złotym dymie
i przystanie i wspomni me imię.
A poetom dzisiejszym i przyszłym
zapisuję mój kaflowy piec,
w nim spalone myśli i pomysły,
czyli różne gry niewarte świec,
oraz księżyc pełny, mój kałamarz,
co mi sprzedał go wędrowny kramarz;
Jeśli tedy, kiedyś, w latach innych
jak ja dzisiaj nocą wzniosą głos,
i rozłożą swoje pergaminy,
jęczeć zaczną jak uwiecznić noc,
to ja będę w skrzypieniach piór,
w kołowaniach i w kuszeniach chmur,
bom ją nocą zaszumiał i odszumiał
i do dna jej partytury zrozumiał.
Córce mojej Kirze, tancerce,
zapisuję niebiosa siódme,
serafinów modlących się z tercyn,
szum wysoki i światła ułudne
i przyrodę, jak skrzynie sekretów,
niechaj w niej się uczy swoich baletów.
Teofilowi, gdy się w mieście zmierzchnie,
daje całą uliczkę dla szeptów,
oraz pewną bramę na Lesznie,
gdzie był kuty w żelazie Neptun,
ale uciekł, bo miał wstręt do miasta,
teraz w niebie jest spokojną gwiazdą!
Wszystkim dobry cały czar, co wezbrał
na tej ziemi, daję jak alfabet:
pory roku ze złota i srebra
i motyle, i te muszki nawet,
wieczorami, wielkim rojem, przy akacjach,
w głębi zorza, z której się nie wraca.
Wierszom moim fosforyczne furie
blaskiem w wertep ciemny i zły,
a mojej Smagłej, mojej Smukłej,
mojej Pochmurnej łzy.
Akt spisywania testamentu kojarzy się przede wszystkim z wyrażeniem ostatniej woli przez osobę umierającą lub będącą w ciężkim stanie. Testament nie musi stanowić jedynie dokumentu spisywanego w obecności prawnika, w którym na mocy prawa dochodzi do podziału majątku. Przykładem testamentów pozbawionych suchej terminologii prawniczej znajdujemy z literaturze.
Swoją wolę w postaci testamentu spisują m. in. Herakliusz Bielewicz z „Potopu” oraz K. I. Gałczyński w wierszu pod tytułem. „ Nocny testament”. W obu tekstach osoby przedstawiają się w podobnej formie; bezpośrednio pisząc swoje imię i pochodzenie „Ja Herakliusz Billewicz, podkomorzy upicki […]” i „Ja, Konstanty, syn Konstantego”.
We fragmencie powieści Sienkiewicza testament ma charakter epicki. Napisany jest tekstem ciągłym i zawiera ostatnią wolę półkownika Billewicza, posiadacza dużego majątku. Jest on świadomy swojego pogarszającego się stanu zdrowia mimo to nie traci spokoju i pogody ducha. Otwarcie testamentu następuje po jego śmierci. Na początku pragnie on podziękować wszystkim, którzy obdarzyli go szacunkiem i miłością i oczekuje, żeby dobrze traktowali jego osieroconą wnuczkę – Aleksandrę Billewiczównę, łowczankę upicką. W testamencie wymienione są konkretne osoby, między które Ma zostać rozdzielony majątek: Aleksandra, Andrzej Kminic oraz szlachta Laudańska. Billewicz do ostatnich chwil jest posłuszny tradycji szlacheckiej. Świadomość wywodzenia się od walecznych sarmatów nie pozwala mu rozpaczać, lecz nakazuje zachowanie pogody ducha, odwagi i honoru. Ponadto pamięta o wierności ideałom i wartości przyjaźni. Charakteryzuje go pobożność, uznaje się za grzejnika i chrześcijanina niegodnego łaski boskiej. Wiara stanowi dla niego wartość nadrzędną, co udowadnia pozwalając wnuczce pójść do zakonu na rzecz ślubu. W testamencie wyraża miłość jaką darzy swoją wnuczkę. Z troski o Aleksandrę powierza ją pod opiekę szlachty laudańskiej. Martwi się o jej los z powodu, iż żyje w czasach niebezpiecznych i niepewnych. Herakliusz Bielewicz obdarowuje wnuczkę calą swoją fortuną, z wyjątkiem Lubicza, który został zapisany Kmicicowi. Pułkownik tłumaczy swoją decyzję i oczekuje, że jego wybór zostanie zaakceptowany, a prośby o zrealizowane. Uzasadnia przyznanie Kmicicowi Lubicza ze względu na przyjaźń u przysługi wyświadczone mu przez jego przyjaciela – ojca młodego chorążego. Kolejnym argumentem przemawiającym za przywiązaniem Billewicza do Kmicica wzięli ślub i kontynuowali ideały i wartości szlacheckie.
„Nocny Testament” K. I. Gałczyńskiego ma zupełnie inny charakter niż testament Billewicza. Należy do gatunku liryki, jest przedstawiony w postaci wiersza. Podmiot liryczny należy utożsamiać z autorem ponieważ przedstawia się: „Ja Konstanty, syn Konstantego,/ zwany w Hiszpanii mistrzem Ildefonsem”. Podmiot liryczny pisze testament mimo iż nie znajduje się w ciężkim stanie zdrowia. Siedzi on samotnie przy świecach, obserwuje ćmy i pisze. Podmiot określa swój stan psychiczny. Ma chandrę, twierdzi, że jest obłąkany, zagubiony, drżą mu ręce. Sytuacja, w której znajduje się podmiot liryczny charakteryzuje się dość ponurym nastojem co dodatkowo potęguje fakt, że tworzy późną porą w czerwcową noc. K. I. Gałczyński zrywa w swoim tekście z tradycyjnym pojmowaniem testamentu. Podmiot skupia się na przedmiotach, które go otaczają, co prowadzi do absurdu, np. pragnie zapisać majstrowi, twórcy lichtarzy ćmy, które nie są nawet jego własnością. Sytuacja liryczna nie jest skonkretyzowana, czas nie jest określony, jest tajemniczy, a znana jest jedynie pora dni i miesiąc. „Ja” liryczne wskazuje adresatów swojego testamentu. Oprócz realnych spadkobierców (córka Kira i Teofil) zwraca się do poetów współczesnych i przyszłych, do wszystkich ludzi oraz swoich wierszy. Rzeczywistość kreowana przez podmiot liryczny jest magiczna, tajemnicza i mityzowana. Sprawia wrażenie znajdującej się na granicy jawy, snu i halucynacji, na co dodatkowo wpływa niezwykle poetycki język. Zastosowane zostały liczne epitety, np.: „niebiosa siódme”, „spokojna gwiazda”, fosforyczne furie”; porównania, np.: „przyroda jak skrzynia sekretów”, „daję jak alfabet”. Atmosferę wiersza tworzy zastosowanie przerzutni, co nadaje melancholijny, poetycki charakter. Pojawia się również motyw mitologiczny – ucieczka Neptuna. Podmiot liryczny „Nocnego testamentu” zapisuje młodym pokoleniom kaflowy piec, co oznacza, że pragnie przekazać im swoje niezrealizowane pomysły, spalone lub zniszczone idee. Chce on podzielić się swoim talentem i umiejętnościami. Jednocześnie nazywa swoje dzieła grami, które są „niewarte świec”. Podmiot chce stać się autorytetem dla młodych, niedoświadczonych twórców i pragnie funkcjonować w ich świadomości, pomagać im przezwyciężać trudności. Marzy o tym, by być wszechobecny, aby wznieść się ponad rzeczywistość. Podmiot oczekuje, że zostanie zapamiętany przez potomnych i będzie dla nich autorytetem, a jego imię nie popadnie w niepamięć. W swoich pragnieniach odwołuje się on do horacjańskich motywów „Exegi momumentum” i „non omnis moriar”. Ja liryczne tworzy przeważnie nocą, ponieważ wówczas może wczuć się w to, co robi. Jego kałamarzem jest księżyc, co oznacza, że natchnienie odczuwa nocą i nawiedza go ono nie wiadomo skąd, o czym świadczy odwołanie do wędrownego kałamarza. Podmiot czuje się doświadczonym poetą, który odkrył wszelkie tajniki twórczości. Realnymi osobami wymienionymi w testamencie jest Córka Kira i Teofil. Córce zapisuje on to, co nierealne. Co nie stanowi jego własności, a nawet to co jest niematerialne. Kira jest tancerką podobnie jak ojciec – artystką poszukującą natchnienia. Podmiot wiersza pragnie przekazać pozytywne uczucia, miłe emocje m. in. „pory roku ze złota i srebra”. Ostatecznie w testamencie zwraca się również do swoich wierszy.
Sytuacje wykreowane w „Potopie” i „Nocnym Testamencie” są odmienne. Testament Billewicza stanowi klasyczny przykład testamentu znany z naszych wyobrażeń, podczas gdy Gałczyński w swym wierszu zrywa z tradycyjnym pojmowaniem dokumentu. Sytuacja przedstawiona w powieści Sienkiewicza jest realistyczna, natomiast rzeczywistość ukazana w „Nocnym Testamencie” charakteryzuje się klimatem tajemniczym, magicznym, znajdującym się na granicy jawy i snu.