Przedstaw i scharakteryzuj wady i zalety demokracji pośredniej. Podaj przynajmniej po trzy przykłady.
Demokrację można podzielić na pośrednią i bezpośrednią. Przejawem demokracji pośredniej jest głosowanie (wybór) na swoich przedstawicieli do parlamentu lub instytucji, samorządu terytorialnego itd. Jest to więc pośrednie wpływanie na organy rządzące. Owa demokracja ma jednak zarówno wady, jak i zalety, co chciałabym ukazać w swojej pracy.
Możliwość wyboru swoich przedstawicieli aktywizuje i jednoczy społeczeństwo, które dzięki temu czuje, że ma wpływ na władzę. Każdy obywatel Polski, który ukończył najpóźniej w dniu wyborów 18 lat i posiada pełnię praw wyborczych może zadecydować o kierunku polityki państwa przez głosowanie na konkretne osoby – czyli na ich pomysły, idee i wartości, które wyznają. Bierzemy zatem udział w głosowani do Sejmu, do sejmików, do samorządu terytorialnego itd., gdyż sami mamy wizję przyszłego kraju, regionu czy dzielnicy.
Jak już wspomniała, demokracja pośrednia pomaga tworzyć społeczeństwo obywatelskie, gdyż korzystając z możliwości nadanych nam przez Konstytucję z 2 kwietnia 1997 r. i Ordynacje Wyborcze, mamy prawo uczestniczenia w wyborach, co scala ludzi – mają jeden cel, jednakową sposobność wpłynięcia na władzę. Kiedy rodzina czy sąsiedzi idą oddać głos, inni czują się w obowiązku solidarnie wykonać to samo. Obcowanie z afiszami, informacjami podawanymi w mediach skłania do wyrażania własnych opinii i do zagłębienia się w struktury polityki.
Pośredni wybór kandydata, który przedstawia konkretne opinie, należy do jakiejś (znanej) partii, ma znany program wyborczy, jest swoistym sondażem myśli, nurtów społecznych. Większość głosów oddanych na konserwatystę oznacza tendencje, chęci powrotu do tradycji, przywiązane do religii. Mandat dla człowieka z partii opozycyjnej, wyrażającej odmienne zapatrywania na politykę niż partia rządząca, ukazuje utratę zaufania, niezadowolenie, chęć zmiany obecnego rządu. Znając oczekiwania wyborców nowowybrani przedstawiciele mogą (ale nie muszą) nadać polityce nowy kierunek.
Konstytucja zapewnia posłom i senatorom tzw. Mandat wolny – nie są zatem zobowiązani do wykonywania tego, co chcą obywatele. Uchwalają ustawy dla dobra ogółu ( a przynajmniej tak być powinno) i w sprawach, które im wydają się słuszne. Brzmienie owych ustaw nie zawsze jest popierane i odbierane pozytywnie przez ludzi. Ostatnio duże kontrowersje wzbudzała sprawa emerytur dla byłych działaczy komunistycznych, które zostały obniżone.
W Polsce, mimo istnienia bezpośrednich form wyrażania własnych opinii i wpływania na rządy (referenda, inicjatywa ludowa itd.), można powiedzieć, że są ograniczone możliwości ingerowania. Marszałek Sejmu nie jest wcale zobowiązany do przedłożenia Sejmowi zaproponowanej przez co najmniej 100 tys. Obywateli ustawy. Nie ma także realnych szans na odebranie mandatu lub immunitetu posłowi, który wg ludzi go nadużywa bądź po prostu już się „nie podoba”.
System proporcjonalny wg którego głosujemy w Polsce powoduje, iż mimo dużego poparcia dla konkretnego kandydata, do władzy dostaje się ten ze szczytu listy partyjnej. Takim sposobem można przyczynić się samemu do utworzenia „niechcianego” rządu.
Demokracja pośrednia ma zatem wady i zalety. Z jednej strony sprawia, że zjednoczone przez wybory społeczeństwo ma wrażenie posiadania wpływu na władzę i może ukazać tendencję i nurty, a z drugiej wybrani wg systemu proporcjonalnego przedstawiciele nie są zobowiązani do czynienia tego, co chcą wyborcy, ci sami obywatele mają mało możliwości do wpłynięcia na politykę wybranego rządu.