Przedstaw skuteczne twoim zdaniem sposoby rozwiązania problemu terroryzmu.
Wraz z początkiem nowego millenium, narodziło się nowe zjawisko, zwane terroryzmem globalnym. Mimo, że świat już od lat był świadkiem wielu akcji terrorystycznych (był i jest to odwieczny problem m. in. Iraku), to dopiero wraz z 11.09.2001, czyli atakami na World Trade Center w nowym Jorku oraz na Pentagon, możemy mówić o eskalacji tego zjawiska. Niedługo potem miały miejsce zamachy w Madrycie i Londynie. Terroryzm stał się problemem globalnym. Dzisiaj może się wydawać, że nie ma miejsca całkowicie bezpiecznego od planów wszelkiej maści wojowników o wolność, fanatyków, czy po prostu zwykłych szaleńców. Coraz częściej przedostają się do mediów informacje o udaremnionych w ostatniej chwili zamachach, coraz więcej jest sytuacji alarmowych. Jaka może być skuteczna odpowiedź państw tzw. Zachodu na te przejawy agresji?
Uważam, że należy pochwalić konsekwencję w prowadzeniu walki z terrorystami, jaką wykazała się ekipa Georga W. Busha. Bez interwencji militarnych w Iraku oraz (zdecydowanie bardziej potrzebnej) w Afganistanie, niemożliwe byłoby skuteczne zwalczanie Talibów. W tych krajach mają oni swoje zaplecze ekonomiczne i mobilizacyjne. Aby jednak akcje te mogły przynieść zamierzone efekty, potrzebne jest współdziałanie wszystkich krajów bezpośrednio zagrożonych terroryzmem. Mam na myśli głównie państwa Europy Zachodniej i Ameryki Płn. Polityka uników, jaką wykazuje Francja, Hiszpania czy Niemcy, prowadzi tylko do kompromitacji tych narodów w oczach terrorystów. Tylko wspólne zaangażowanie się w konflikt jest drogą do likwidacji zagrożenia.
Cóż jednak z polityki uprawianej przez poprzednią ekipę Białego Domu, skoro obecny prezydent, Barack Obama, prowadzi politykę ustępstw wobec wszystkim i wszystkiemu. Najświeższym przykładem może być rezygnacja z sankcji wobec Iraku pod naciskiem Rosji. Skoro świat zachodni czyni tak wyraźne ustępstwa wobec krajów powszechnie wiązanych z terroryzmem, niemożliwym jest rozwiązanie tego problemu. Potrzebne jest stała, długofalowa polityka zagraniczna kraju, który wziął na swoje barki główny ciężar walk.
Błędami są również wszelkie ustępstwa wobec terrorystów, takie jak prowadzenie negocjacji, likwidacja więzień (jak Guantanamo), czy krytyka metod przesłuchań stosowanych przez CIA (choć trzeba przyznać, że mogliby oni staranniej dobierać obiekty przesłuchań). Terroryści, jako zbrodniarze, których główną metodą walk są ataki na ludność cywilną, nie powinni być objęci żadnymi konwencjami. Pod tym względem Europejczycy powinni brać przykład z Amerykanów.
Należy zauważyć, ze wiele decyzji hamujących walkę z terroryzmem, takie jak wspomniane już poczynania prezydenta Obamy, czy wycofanie hiszpańskich wojsk z Iraku, było podyktowane chęcią przypodobania się polityków opinii publicznej. Nie może powtórzyć się sytuacja z lat 70', gdy masowe manifestacje hipisowskie oraz ciągłe ataki mediów, zmusiły rząd USA do wycofania wojsk z Wietnamu. Na skutek tego, Wietnam Płd. dostał się pod władzę komunistów, co przyczyniło się pogorszenia warunków życia ludności, nawet w stosunku do stanu z czasów wojny. Dzisiejsze społeczeństwa muszą zrozumieć, że zaprzestanie walki zbrojnej nie doprowadzi do końca ataków, ani nie przyczyni się polepszenia warunków życia ludności z okupowanych terenów. Wręcz przeciwnie, może to dać terrorystom większą swobodę w przygotowaniu kolejnych zamachów, a autochtonom odebrać jedyną możliwość rozwoju.
Przykładem mogą być działania prowadzone przez siły koalicji (również polskie) na terenie Afganistanu. W czasie, gdy rządy sprawowali tu Talibowie, infrastruktura praktycznie nie istniała, a podstawową edukację otrzymywać mogli tylko chłopcy. Wraz z upadkiem ich władzy, po wkroczeniu do kraju amerykańskich wojsk, sytuacja zaczęła ulegać systematycznej poprawie. Zaczęły powstawać pierwsze asfaltowe drogi, a szkoły są otwarte dla wszystkich, bez względu na płeć. Jest to również metoda walki z terroryzmem, ponieważ nastawia ona miejscowych negatywnie do byłych „władców”, ukazując zacofanie, w jakie zostali wpędzeni i dając szansę wyjścia z tego zacofania.
Zbrojna walka z terroryzmem pociąga za sobą ofiary w cywilach, jak niestety każda wojna, ale gdyby nie to, ginęłoby jeszcze więcej niewinnych ludzi. Uważam, że tylko twarda i nieustępliwa polityka w wersji, jaką opisałem, jest w stanie raz na zawsze rozwiązać kwestie globalnego terroryzmu. Działania te prawdopodobnie pochłoną wiele ofiar i wymuszą wiele wyrzeczeń, mogą jednak przynieść końcowy sukces.