Uczniom przystępującym do egzaminu z historii na poziomie podstawowym zupełnie nie udawało się rozwiązać zadań, w których należało odczytać informacje zawarte na mapach historycznych i połączyć je z posiadanymi wiadomościami. Wydaje się, że do najsłabiej poznanych przez maturzystów okresów historycznych należały: starożytność, średniowiecze oraz powojenne dzieje Rzeczypospolitej. Wyniki matury na poziomie rozszerzonym ujawniły natomiast, że zdający nie opanowali umiejętności całościowego spoglądania na procesy historyczne, nie radzili sobie z porównywaniem i oceną tych procesów, wreszcie zupełnie nie potrafili uzasadnić zajmowanego przez siebie stanowiska. Jednak żadne spośród zadań otwartych nie przysporzyło maturzystom tylu trudności, co pisanie wypracowania w oparciu o zamieszczone teksty źródłowe i posiadaną wiedzę. W opinii egzaminatorów uczniowie poprzestawali na analizie tylko niektórych spośród wskazanych materiałów, zupełnie nie odnosząc się do pozostałych, mimo że polecenie wyraźnie tego od nich wymagało. Zapominali odwołać się do własnej wiedzy. Częste były sytuacje, że zdający w ogóle nie pisali na zadany temat, w swoich rozważaniach unikali problematyki społecznej, wypowiadali się mało konkretnie, dokonywali jedynie powierzchownych ocen.
Wykładowcy z wyższych uczelni z aprobatą zauważyli, że twórcy nowej formy egzaminu maturalnego oczekują od zdającego opanowania trzech ważnych umiejętności, bez których na pierwszym roku studiów historycznych po prostu nie sposób się obyć. Do tych umiejętności należą: czytanie tekstu naukowego ze zrozumieniem, porządkowanie informacji z różnych źródeł oraz przygotowywanie dłuższej wypowiedzi pisemnej.