Moje przygotowania do matury zaczęły się już na początku września. Podjęłam decyzję o wyborze Kursu Sikory. Nie był to dla mnie łatwy wybór, głównie ze względu na cenę, bo płaciłam za zajęcia swoimi zarobionymi w wakacje pieniędzmi. Jednak zdecydowałam się na ten kurs, bo jego oferta była bardzo bogata w matury próbne, i liczne ćwiczenia maturalne.
Od października zaczęłam ciężką pracę, musiałam połączyć studia z przygotowaniami do poprawienia matury. Nie było łatwo, ale już od początku założyłam sobie konkretne cele. Zapisałam wszystko na kartce, która mi codziennie o nich przypominała. Zawsze miałam większy respekt do słów na papierze, niż tylko w myślach. Początkowo bałam się tego roku, miał to być rok pełen nowości w moim życiu, ale przy ziemi trzymał mnie właśnie Kurs, który zmuszał do systematycznej pracy. Pierwsza matura nie poszła mi zbyt dobrze, to był dla mnie alarm, że mimo zdanej już matury, nie wiem wszystkiego. Zdecydowałam się odłożyć wszystkie inne sprawy na później, zająć się maturą i studiami. Starałam się jak najwięcej udzielać na zajęciach, by jak najwięcej zapamiętać. Popełniałam wiele błędów, zadawałam mnóstwo pytań, i te zagadnienia później najlepiej zapamiętałam. Same lekcje to jednak nie wszystko, musiałam systematycznie powtarzać materiał w domu. Pomagały mi w tym rozpisane na każdy tydzień zagadnienia i testy internetowe. Nie zawsze udawało mi się wszystko powtórzyć, ale starałam się to robić dość regularnie i ewentualne zaległości szybko nadrabiać. Wiem, że w przypadku matury tylko systematyczna praca jest w stanie doprowadzić do założonego celu. Miałam też świadomość, że bez jasno określonych zasad, i narzuconych zajęć sama bym tego nie zrobiła.
Dzięki Kursowi i swojej pracy mogę się cieszyć dobrym wynikiem na maturze z biologii, i mieć świadomość samorealizacji. Jeśli się tylko potrafi zmobilizować, i słuchać innych naprawdę można osiągnąć wszystko.